Szkolna strona istnieje od 13.10.05
licznik odwiedzin:
osób on-line na stronie:

jakie zwierzęta mają w domu.
Uczniowie kolejno odpowiadają:
- Ja mam psa...
- Ja kota...
- U nas są rybki w akwarium...
Wreszcie zgłasza się Kazio:
- A my mamy kurczaka w zamrażarce...
Na lekcji matmy:
- Nowak, podaj liczbę dwucyfrową.
- 34.
- A jeśli przestawisz cyfry?
- Nie wiem.
- Siadaj. Kowalski, podaj liczbę dwucyfrową.
- 18.
- A jeśli przestawisz cyfry?
- Nie wiem.
- Jasiu, podaj...
- 33.
- Nie wiem.
- No, przecież tak jak ty!
- Nowak?!

- Owszem, panie profesorze, są i głuche...
Mama pyta się Jasia:
- Kaziu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo wczoraj umarł mój dziadek...
- Nie kłam, wczoraj widziałam twojego dziadka w oknie...
- Tatuś wystawił go przy oknie, bo listonosz szedł z renta...
"Nie będę mówił przez ty do nauczyciela."
Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt,
w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100...
- Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!

"Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?"
Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.
Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!!!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.

- mówi ojciec do syna
- na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery,
a ile to będzie sześć razy siedem?
- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla
siebie łatwiejsze przykłady?!
- Jasiu, jaki przedmiot w szkole najbardziej lubisz?
- Dzwonek, mamo.
- Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie
- mówi nauczycielka
- Czy jesteś pewien, że twojemu tacie nikt nie pomagał?
- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.
- No to mów.
Koledzy podłożyli pineskę szpicem
do góry na krześle nauczyciela.
Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło.

- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują,
a ja o niczym nie wiem.
Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
- Jedenaście!
- Bo pewnej pani zginęło 100 zł.
- I co? Pomagałeś szukać?
- Nie! Stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie!
- Jasiu - pyta się pani
- biorąc pod uwagę twoje lenistwo,
jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę...

- Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A.
Jasio wstaje i mówi:
- A może to czyżyk?
- Nie Jasiu, siadaj.
No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B.
Jasio na to:
- Być może to czyżyk?
- Jasiu za drzwi!
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Nagle drzwi się otwierają, zagląda Jasio i mówi:
- Czyżby to był czyżyk?
czy wasza też?
- Nie, nasza myśli,
że jej słuchamy!

- oznajmiła nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!
- cieszą się uczniowie.
- No to kto mi powie,
ile będzie pięć komputerów dodać
dwadzieścia jeden komputerów?
to jaki to czas?
- Czas przeszły, proszę pani!
- mówi dziesięcioletni Jasiu.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
- A kto lubi? Będziemy uważali...
Lekcja biologii.
Pani pyta jak się nazywa największy zwierz
mieszkający w polskich lasach. Jasiu odpowiada:
- Dźwiedź.
- Chyba niedźwiedź?
- Jeśli nie dźwiedź, to ja nie wiem.

Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.
- A ty co przyniosłeś?
- Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeech... cheee...
- pyta nauczycielka Jasia.
- Bo nie mogę się obudzić na czas...
- Nie masz budzika?
- Mam, ale on zawsze dzwoni wtedy kiedy ja jeszcze śpię.
- Dzieci, co to jest?
- pyta się nauczycielka biologii trzymając w ręku wypchanego ptaka.
- To jest ptok
- odpowiada Jaś.
- Ależ Jasiu, nie mówi się ptok, tylko ptak.
A może wiesz, jak ten ptak się nazywa?
- Sraka odpowiada pojętny uczeń.

do szkoły i pani go za karę wysłała do domu!
- I co pomogło?
- Tak, dzisiaj cała klasa przyszła brudna.
Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie...
- Sobota wieczór, panie profesorze.
- Kto z was chce iść do nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce, tylko Jaś nie.
- A ty dlaczego nie chcesz?
- Bo obiecałem tacie, że zaraz po lekcjach wrócę do domu.
- Ten rysunek jest bardzo dobry.
Przyznaj się, kto ci go zrobił: ojciec czy matka?
- Nie wiem, ja już spałem.
- Nie, ta ostatnia pała go załamała...
POMOC W PRZYGOTOWANIU STRONY
* Uczniowie z kółka komputerowego
* Samorząd Uczniowski